Jak przestać się martwić? 4 Sposoby na zamartwianie się

Nieprzespane noce, ciągle nie obecna duchem, smutna. Każda z nas ma zmartwienia, z którymi nie potrafimy sobie poradzić. Jest wiele sposobów na zamartwianie się. Dzisiaj powiem wam, jak przestać się martwić.

Martwienie się jest to rzecz ludzka, jednak czy wiecie że zamartwianie może nam wejść na tyle mocno w krew że sami możemy się złapać na tym, że zamartwiając się robimy się szybciej nerwowe i przygnębione? Martwienie się nie tylko wpływa na nasze życie, ale również na życie naszych bliskich. Niestety długie zamartwianie się nie wpłynie dobrze na nasz organizm. Jak więc przestać się martwić?

Dlaczego się martwimy?

Często czujemy się zaniepokojeni, boimy się jak nasze decyzje wpłyną na naszą przyszłość, zamartwiamy się tym co powiedzieliśmy lub zrobiliśmy kiedyś. Czegoś się obawiamy, więc w napięciu wizualizujemy to sobie, a w efekcie martwimy się – bo chcemy rezultatu naszego strachu uniknąć. Wydaje się znajome prawda? Martwienie się potęguje wizje w naszej głowie. Bo gdy się martwimy, to powtarzamy ten sam scenariusz wydarzeń w naszym umyśle aż w końcu zaczynamy wierzyć w taki stan rzeczy, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wydaje się znajome prawda?

W naszej głowie powstaje mnóstw monologów, historii w skutek czego jesteśmy napompowani negatywnymi myślami. Może się zdarzyć tak, że w pewnym momencie martwienie się tak nas zapętli, że przestajemy widzieć w swoim życiu pozytywy. Będziemy się nakręcać nowszymi problemami bez planu na rozwiązanie, a w naszej głowie zakoduje się założenie że nawet jeśli chwilowo jest dobrze, to w końcu kiedyś się to skończy…

Martwienie może być naszym nawykiem, jednak często również może to wynikać z naszego charakteru – ja z reguły jestem osobą która bardzo wszystko analizuje, przejmuje się wszystkim. Czasem się zdarza, że uczymy się zamartwiania od naszych bliskich. Martwienie to rzecz ludzka, więc nie ma w tym nic szkodliwego, dopóki nie będziemy brać pod uwagę rozwiązania danej sytuacji.

Jak zacząć panować nad zamartwianiem? Praktyczne porady na zamartwianie się

Zamartwiać się łatwo, jednak zdecydowanie trudniej nam jest to opanować. Pracując nad sobą, jesteśmy w stanie ukształtować nasz charakter. Możemy zacząć świadomie żyć i postrzegać otaczającą nas rzeczywistość, dodać sobie odrobiny spokoju i optymizmu, który ułatwi nam trochę życie. Z pozytywnym nastawieniem do życia ciężkie sytuacje nie wywołają w naszej głowie lawiny czarnych myśli, które mogą nas dekoncentrować oraz negatywnie wpływać na nasz organizm.

Przestać się zamartwiać czymś, na co nie masz wpływu

Gdy będziesz w sytuacji, w której nie potrafisz pozbierać myśli, zamiast dodawać sobie kolejne gwoździe zatrzymaj się i odpowiedz sobie na pytanie: Czy jest coś na co w tej sytuacji mam wpływ?

Jeśli tak: co mogę zrobić – wypisz sobie czynności i zacznij działać.

Jeśli nie: Zaakceptuj to, na co nie masz wpływu i zrób coś, co możesz zrobić dla siebie.

Przestań przybijać sobie kolejne gwoździe jeśli nie masz na coś wpływu, zastanów się lepiej, co możesz w tej sytuacji zrobić dla siebie. Pooddychać, potrenować uważność, poczytać książkę, porozmawiać z kimś bliskim, wypić kawę.

Relaks sposobem na zamartwianie się

Zamiast szukać często niemożliwych sposobów na znalezienie rozwiązania danego problemu, lepiej się rozluźnić. Emocje mają ogromny wpływ na nasze ciało przez co staje się spięte z nagromadzenia negatywnych myśli, dlatego nasze ciało potrzebuje rozluźnienia. Dzięki temu pomożemy uspokoić nasz umysł i pozwolimy sobie przyjrzeć się naszym zmartwieniom z dystansem. Przestań po raz kolejny stwarzać sobie problemy do zamartwiania się, zacznij wyznaczać sobie nowe cele, rozwiązania naszych zamartwień. To jest jeden ze sposobów na zamartwianie się. Z czasem zaczniemy dostrzegać, że większość naszych zmartwień, to tylko nasze duże wyobrażenia które możemy odpuścić. Jeśli chcemy przestać się martwić, musimy po kolei wyznaczać sobie cel – rozwiązanie któregoś z naszych zmartwień. W końcu uda nam się żyć tu i teraz i dostrzegać, że większość z naszych zmartwień możemy sobie odpuścić.

Przestań martwic się o opinie innych

Usiądź i na spokojnie przeanalizuj swoje zmartwienie. Ustal prawdziwą przyczynę negatywnych emocji. Spróbuj sobie jak najbardziej szczegółowo odpowiedzieć na pytanie „co mnie na prawdę martwi” Jeśli sobie odpowiesz na to pytanie, postaraj sobie przeanalizować fakty na temat tej sytuacji. Pamiętaj jednak, aby rozróżnić fakty od opinii. Przykładowo „chłopak rzadko do mnie przyjeżdża” jest faktem, z kolei „pewnie ma nową dziewczynę” jest opinią. Pomyśl teraz o konsekwencjach całej sytuacji. Przykładowo zerwał z tobą chłopak, to jakie będą tego konsekwencje? Będziesz się czuć przez jakiś czas smutny i osamotniony. Ważne by nasza analiza wynikała z wcześniej ustalonych faktów. Postaraj się również stwierdzić na ile prawdopodobny jest najczarniejszy możliwy scenariusz. Często okazuje się, że nasza największa obawa jest nieprawdopodobna.

Zajmij się czymś, aby odwrócić swoją uwagę od zmartwień

To chyba jedno z powszechnych sposobów na zamartwianie się. W końcu gdy mamy czas, to więcej siedzimy i rozmyślamy. Wtedy nasz umysł nie jest zajęty niczym innym, i martwimy się. Wtedy dobrze jest zleźć sobie odskocznię. Czytanie książek, słuchanie muzyki, sprzątanie, chodzeie na siłownię, spacery, bieganie. Nie ma niczego uniwersalnego, jednak musisz znaleźć coś, co co pochłania cię na tyle, że zapominasz o swoich zmartwieniach.

Jakie są efekty martwienia się?

Ciągłe zamartwianie się negatywnie wpływa na nasz organizm. Efekty naszego zamartwiania nie są dobre, bo wyobrażamy sobie najgorsze scenariusze, które w 85% się nie spełnią. Obawiając się, wyobrażając sobie rzeczy nie możliwe, działamy przeciwko sobie. Źle to wpływa na poczucie własnej wartości oraz pewności siebie. Ludzie mają to do siebie, że chcą zawsze mieć wszystko pod kontrolą, niestety tak nie jest i nigdy nie będzie. Trzeba to zaakceptować, bo ciągłe rozdrapywanie tego samego może sprawić że przestaniemy panować nad sobą, staniemy się zdenerwowani oraz roztargnieni a w efekcie, jeśli ziszczą się nasze obawy – tylko potwierdzamy, że były one słuszne. To niebezpieczny schemat, z którego ciężko się wyplątać. Jeśli nie koniecznie dajemy sobie radę z zamartwianiem się, warto sięgnąć po poradniki i techniki relaksacyjne, żeby sobie pomóc. Jeśli jednak zauważysz, że wymyka ci się wszystko spod kontroli, zauważysz zmiany w samopoczuciu i zdrowiu, zdecydowanie dobrym krokiem będzie udanie się do psychologa.